tagi:
date 04.06.2021
date 0 komentarzy
Prev Wróć

Co to jest trójkąt bermudzki?

Co to jest trojkat bermudzki

Jest jedno miejsce, którego każdy żeglarz powinien się wystrzegać. To miejsce tajemnicze, o nie do końca zbadanych właściwościach, które powoduje liczne katastrofy, zaginięcia nie tylko okrętów, łodzi i żaglowców, ale też samolotów. Mowa oczywiście o trójkącie bermudzkim. Naukowcy od dziesięcioleci próbują zbadać to dziwne miejsce. Co o nim wiemy?

Legendarny trójkąt rozpościera się między Miami, Bermudami i Puerto Rico, choć niektórzy badacze ów nietypowy i niebezpieczny obszar rozciągają aż do samej Irlandii. Wielu naukowców i pisarzy podejmowało temat dziwnych zjawisk, które mają miejsce w tym tajemniczym rejonie. Tak właściwie pierwszy raz pojęcia Trójkąt Bermudzki pojawiło się w czasopiśmie Argosy w artykule Vincenta Gardiasa The deadly bermuda Triangle w 1964 roku. Rok później Gaddis napisał książkę Invisible horizons, w której opisuje swoje odkrycia i badania. Jednak światową sławę ten niesamowity obszar zyskał dzięki książce Charlesa Berlitza “Trójkąt Bermudzki”.

Lot 19, zagadkowe zaginięcia i nietypowe zjawiska na niebie

Okazuje się, że nie tylko współcześni badacze zajmują się tematyką zagadkowego trójkąta. Już Krzysztof Kolumb opisywał bowiem ciekawe zjawiska atmosferyczne i świetlne, które w tym obszarze zaobserwował on i jego załoganci. Określił je mianem ”dziwnych, tańczących na horyzoncie świateł”. 

Opowieści o dziwnych zjawiskach i wydarzeniach i zainteresowanie tym niezwykłym terenem ostatecznie przybrały na sile, kiedy bez wyraźnych przyczyn 5 grudnia 1945 roku w okolicy Florydy zniknęła flota pięciu amerykańskich samolotów torpedowo- bombowych Grumman TBF Avenger, które wyruszyły na lot patrolowy. To właśnie ten legendarny “lot 19”. Zaginął także kolejny samolot – Martin Mariner, który wyleciał na ich poszukiwanie. 

łącznie sześć samolotów i 27 osób zaginęło bez śladu. Sprawę próbował zbadać i wyjaśnić Allen Eckert w swoim artykule Tajemnica zaginionego patrolu, który pojawił się w czasopiśmie American Legion. Cały wypadek badany był bardzo wnikliwie przez Julesa Metza i Davida Kusche – bibliotekarza z Arizony, którzy to przewertowali aż 500 stron oficjalnych raportów i doniesień. Wypadek był o tyle niepokojący, że dotyczył przecież lotnictwa wojskowego. Inne raporty donosiły o zaginięciu łącznie 40 statków i 20 samolotów. 

Konieczne było rozwiązanie tej kwestii, aby znaleźć ewentualnych winnych lub sprawców wypadku. Oficjalnie udało się znaleźć winnego. Okazało się, że te wszystkie wypadki i zjawiska świetlne są spowodowane przez metan, który wydobywa się w tym obszarze w dużych ilościach. 

W metanowej bańce

Wnikliwe badania i analizy, jakie zostały przeprowadzone, aby rozwikłać kwestię tych zaginięć, doprowadziły naukowców i badaczy do hipotezy, że winowajcą jest metan – gaz, którego nagromadzone podwodne złoża ulegają od czasu do czasu niebezpiecznym erupcjom. Ze względu na różnicę ciśnień bąble gazu zwiększają się, kierując się ku powierzchni, tworząc olbrzymie bąble metanowo – wodnej mieszanki o zupełnie innych właściwościach fizycznych i chemicznych niż woda. To właśnie one powodują, że statki tracą wyporność, zapadają się, potem woda je zwyczajnie zalewa i już nie ma ratunku – ślad po nich nagle ginie. Niebezpieczeństwo tych zjawisk jest o tyle wyjątkowe, że właściwie nie ma możliwości przewidzenia katastrofy i jakkolwiek jej zapobiec. Jedyny sposób na jej uniknięcie to po prostu unikanie tych wód, szczególnie w warunkach sztormowych, kiedy statek może być zniesiony na niekoniecznie bezpieczny kurs.

Co z zaginionymi samolotami?

Ciekawostką są w dalszym ciągu zaginięcia samolotów. Teoretycznie lecą one wysoko nad powierzchnią wody, a gaz, który się z niej wydobywa stopniowo rozrzedza się z powietrzem i unosi się wraz z prądami konwekcyjnymi do góry. Mieszanka metanu z tlenem może być wybuchowa i spowodować eksplozje, jednak jest to możliwe tylko w ściśle określonych proporcjach. Stężenie metanu musi być naprawdę wysokie. Okazuje się jednak, że nawet niewielkie ilości metanu nieprzekraczające tych 5 procent niezbędnych do zapłonu może skutecznie wpłynąć na pracę silnika, a konkretnie na skład mieszanki paliwa, co może prowadzić do szybkiej awarii. Istotne są też zaburzenia gęstości powietrza, które mogą spowodować niespodziewane turbulencje. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

*

Zapisz sie do newslettera

I bądź na bieżąco z ofertami i promocjami

Kliknięcie ,,Wyślij" jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu oraz Polityki Prywatności Naczarter.pl