Przejdź do treści
NaCzarter — czarter jachtów Mazury
Na zachód od Giżycka: Tajty, Boczne i droga na Mikołajki
Trasy i Szlaki6 min czytania

Na zachód od Giżycka: Tajty, Boczne i droga na Mikołajki

Z Kisajna pod most obrotowy, przez Niegocin na Tajty i Boczne, a jak starczy czasu, dalej na Mikołajki. Trasa dla załóg, które nie chcą od razu wychodzić na wielką wodę: krótkie skoki, dużo przystani i możliwość zawrócenia w każdej chwili.

Zespół NaCzarter

· Zaktualizowano

6 min czytania

Trasa na zachód od Giżycka: Tajty, Boczne i droga na Mikołajki

To najspokojniejszy kawałek Wielkich Jezior, jaki da się zrobić z Giżycka w kilka dni. Mniej otwartej wody niż na północy, przystań praktycznie co chwilę, a każdy odcinek da się skrócić albo zawrócić bez psucia całego planu. Wychodzisz z Kisajna, przechodzisz most obrotowy, przecinasz Niegocin i wchodzisz w rejon, w którym wiatr nie ma się gdzie rozpędzić. Dla załogi, która płynie pierwszy raz, ma na pokładzie dzieci albo tylko cztery dni, to jest lepszy wybór niż od razu Śniardwy.

Dzień pierwszy zaczyna się od mostu, nie od kawy

Jeśli startujesz z Portu Royal na Kisajnie, twoją pierwszą przeszkodą jest most obrotowy w Giżycku. On otwiera się o określonych godzinach i to on ustala plan dnia, nie odwrotnie. W szczycie sezonu przed otwarciem ustawia się kolejka jachtów, więc albo jesteś w niej wcześnie, albo stoisz i patrzysz. Sprawdź godziny przed rejsem: most obrotowy w Giżycku, godziny otwarcia. To pięć minut roboty na lądzie, które ratuje pierwszy dzień rejsu.

W samym kanale idzie się wolno, na silniku, z fenderami po obu burtach. Ruch bywa gęsty. Jeśli płyniesz houseboatem, pamiętaj, że wysoka burta łapie boczny wiatr i między nabrzeżami potrafi cię znieść szybciej, niż się spodziewasz. Trzymaj minimalną prędkość, ale taką, żeby ster jeszcze pracował.

Niegocin: to przelot, a nie cel

Za mostem otwiera się Niegocin i to jest najbardziej odsłonięty odcinek całej tej trasy. Przy zachodnim wietrze idziesz przez pół jeziora dziobem w falę i połowa załogi szybko ma dość. Nie ma w tym nic groźnego, po prostu jest mokro i głośno. Dlatego ten przelot robi się rano, kiedy woda jeszcze śpi. Więcej o charakterze tego akwenu znajdziesz w naszym przewodniku po jeziorze Niegocin.

Kierunek: zachodni kraniec jeziora i wejście w kanał prowadzący na Tajty. Kanał znów oznacza silnik, wolno i uważnie. Mijanki są, ale ciasne.

Tajty: tu ta trasa naprawdę się zaczyna

Tajty to jezioro, na którym mamy w tej chwili 41 jednostek, i to sporo mówi o rejonie. Jest osłonięte, ma kilka porządnych przystani i krótkie odległości. Cumujesz w Porcie Hotelu Tajty w Wilkasach, w Yacht Porcie Piękna Góra, w Porcie Wrony albo w Porcie Koncha. Skoki między nimi są krótkie, więc jeśli wieje, nie musisz nigdzie iść na siłę.

To jest też miejsce, w którym załoga po raz pierwszy łapie rytm. Manewr wejścia do portu na dalby albo na muring, bosak w ręku, muring podejmowany od rufy i przenoszony wzdłuż burty na dziób. Na Tajtach zrobisz to kilka razy pod rząd w różnych portach i po dwóch dniach nikt już nie krzyczy przy podejściu.

Wariant pierwszy: pętla przez Boczne i Rydzewo

Z rejonu Tajt i Niegocina schodzisz na jezioro Boczne. Mamy tam 27 jednostek, a to jeziorko o zupełnie innym klimacie niż główny szlak. Ciszej, mniej białej floty, brzegi bliżej. Przystanie: Port Zielona Zatoka i Port Sun Bila w Bogaczewie, a w Rydzewie „Tło dla mew”. Rydzewo to typowa mazurska wieś przy wodzie, dobra na dzień bez płynięcia.

Ta pętla to dwa, trzy dni luzu. Wracasz przez Niegocin do Giżycka, znowu pod most, i jesteś w bazie. Idealne, gdy masz termin od soboty do soboty, a chcesz połowę czasu spędzić na kąpieli, nie na wachcie.

Wariant drugi: dalej na południe, do Mikołajek

Jeśli masz pełny tydzień i załoga złapała formę, z Bocznego idziesz kanałem na Jagodne i dalej na południe. Jagodne jest długie i wąskie, wiatr rozkłada się wzdłuż osi jeziora, więc albo pcha, albo dmucha prosto w dziób. Potem Szymoneckie i wejście na Tałty, z Ryńskim tuż obok. Ten fragment ma inny charakter: wysokie brzegi, lasy schodzące do wody, sporo ruchu statków pasażerskich. Opisaliśmy go osobno w przewodniku po Tałtach i Ryńskim.

Z Tałt do Mikołajek zostaje ostatni odcinek. Mikołajki w lipcu są zatłoczone, miejsce w porcie warto mieć potwierdzone wcześniej, a wejście do miasta robi się często w kolejce. Za to załoga po tygodniu na wodzie wchodzi tam jak do domu.

Odcinki w skrócie

OdcinekCharakterNa co uważać
Kisajno, most obrotowy, wyjście na Niegocinkrótki, portowy, na silnikugodziny otwarcia mostu i kolejka w szczycie, gęsty ruch w kanale
Niegocin, przelot na zachódnajbardziej otwarta woda na trasiezachodni wiatr wprost w dziób, fala buduje się szybko po południu
Kanał na Tajtywąsko, wolno, uważnieboczny wiatr na wysoką burtę, ciasne mijanki
Tajtyosłonięte, dużo przystani blisko siebieruch motorówek w sezonie, płycizny przy brzegach
Boczne i Rydzewociche, kameralne, wolne temponiewiele miejsca na manewry w małych portach
Jagodne, Szymoneckie, Tałtydługie, wąskie, widokowewiatr wzdłuż osi jeziora, statki białej floty
Tałty, wejście do Mikołajekruchliwy finałtłok w porcie, miejsce warto mieć wcześniej

Największa zaleta: możesz zawrócić i dzień i tak jest udany

To jest sedno tej trasy. Na wielkiej wodzie decyzja o wyjściu bywa ostateczna: jak już jesteś na środku Śniardw i się rozkręci, to nie masz gdzie uciec. Tutaj masz. Wychodzisz z portu, widzisz, że fala rośnie, obracasz i wracasz na to samo miejsce albo do sąsiedniego portu kawałek dalej. Nikt nie jest rozczarowany, bo cel dnia i tak był w zasięgu ręki.

Dlatego tę stronę Mazur polecamy załogom bez doświadczenia i rodzinom z małymi dziećmi. Jeśli w ogóle zaczynasz, zajrzyj też do naszego zestawienia: pierwszy rejs i trasa dla początkujących.

Dwie rzeczy techniczne na koniec. Jacht czarterowy ma linę kotwiczną, nie łańcuch, więc nocleg na kotwicy planuj tylko w osłoniętej zatoce i ze światłem kotwicznym. Śmieci i fekalia zdajesz w portach, bo to obszar chroniony, a grill rozpalasz wyłącznie tam, gdzie jest do tego wyznaczone miejsce. Kaucja jest zwrotna i rozlicza się na miejscu, gotówką, przy odbiorze i zdaniu jachtu. Opłaty obowiązkowe, na przykład sprzątanie, też płacisz w bazie, nie online.

Najczęstsze pytania

Ile dni potrzeba na tę trasę? Pętla przez Tajty i Boczne z powrotem do Giżycka to komfortowo cztery, pięć dni. Pełny tydzień daje zapas na dzień postoju przy złej pogodzie. Wersja z dojściem do Mikołajek i powrotem to już cały tydzień, bez luzu na leniuchowanie.

Czy da się nią dopłynąć do Mikołajek? Tak. Z Bocznego schodzisz na Jagodne, dalej przez Szymoneckie na Tałty, a stamtąd prosto do Mikołajek. To normalny szlak żeglowny, bez śluzy na tym odcinku. Trzeba tylko liczyć się z ruchem i z tym, że w Mikołajkach miejsce w porcie w szczycie sezonu bywa na wagę złota.

Czy to dobra trasa na pierwszy rejs? Naszym zdaniem najlepsza z okolic Giżycka. Odległości są krótkie, przystani dużo, a otwartej wody tyle, żeby poczuć jezioro, a nie żeby się przestraszyć. Na jednostce bez patentu, takiej jak Sun Camper 35 Flybridge czy Nautiner 40, wchodzisz w to bez uprawnień i bez wcześniejszego doświadczenia. Skipper jest do wynajęcia jako płatna opcja, jeśli chcesz mieć kogoś na pokładzie pierwszego dnia.

Co zrobić, gdy nie zdążę pod most? Nic dramatycznego. Czekasz na następne otwarcie, a że w Giżycku jest gdzie stanąć i gdzie zjeść, to nie jest stracony czas. Gorszym pomysłem jest gonić na ostatnią chwilę i wchodzić w kanał w tłoku, z nerwową załogą przy cumach. Lepiej przesunąć plan o jedno otwarcie i wejść spokojnie.

Zdjęcie na okładce: Original uploader was IQcyco — CC BY 3.0, via Wikimedia Commons

Udostępnij:

Szukasz jachtu na Mazury?

Przeglądaj naszą flotę żaglówek, motorówek i houseboatów. Rezerwuj online w najlepszej cenie.

Szukaj jachtów