Zespół NaCzarter
· Zaktualizowano
Kwadrans przy trapie decyduje o twojej kaucji
Odbiór jachtu to nie formalność do odklepania. Protokół zdawczo-odbiorczy jest jedynym dowodem na to, w jakim stanie dostałeś łódkę, więc rysa, której nie wpisałeś w sobotę rano, przy zdaniu jest po prostu twoja. Brzmi surowo, ale tak to działa. Protokół to w czarterze standard i dokładnie po to jest. Dobra wiadomość: porządny obchód to kwadrans, góra dwadzieścia minut.
Sobota to dzień wymian, bo turnusy na Mazurach idą zwyczajowo od soboty do soboty. Bosman ma pod rząd kilka wydań i kilka zdań, wszyscy chcą już płynąć, a przy pomoście robi się tłoczno. Naturalny odruch to machnąć ręką: „przecież wszystko gra, dawaj kluczyki”. Nie rób tego. Ten kwadrans jest w interesie obu stron, bo baza też woli mieć czarno na białym, co było przed rejsem, niż spierać się o to po tygodniu. Jeśli to twój pierwszy raz, przyda się też ogólny poradnik przed pierwszym czarterem, żeby wiedzieć, czego się spodziewać po całej sobocie.
Zacznij od kadłuba, z telefonem w ręku
Obejdź jacht dookoła, spokojnie, patrząc z góry i z boku. Najwięcej pamiątek po poprzednikach zbiera się przy odbojnicach, na rufie w okolicy pawęży i przy dziobie, czyli tam, gdzie kończą się nieudane manewry w porcie. Kucnij, popatrz pod kątem, bo zadrapania na żelkocie widać dopiero pod światło.
Rób zdjęcia telefonem. Nie trzy ładne ujęcia „na pamiątkę”, tylko kilkanaście sztuk dookoła kadłuba plus zbliżenia wszystkiego, co odstaje od ideału. Telefon zapisuje datę i godzinę w pliku, i to jest twój najlepszy załącznik do protokołu. Jeśli jacht ma miecz albo płetwę, zapytaj bosmana, jak działa mechanizm i w jakiej pozycji ma być przy manewrach w porcie.
Pokład, olinowanie, silnik
Na pokładzie sprawdzasz to, co będziesz łapał w ruchu: relingi i sztormrelingi, uchwyty, luki (czy się domykają i czy nie przeciekają w narożnikach), stan lin. Na jachcie żaglowym przejedź wzrokiem po want i sztagach, popatrz na szoty i fały, czy nie są wystrzępione. Nie musisz być rzeczoznawcą. Wystarczy, że zauważysz i pokażesz.
Silnik odpal przy bosmanie, nie samemu pół godziny później. Ma zaskoczyć, ma iść woda chłodząca, ma dać się włączyć bieg wstecz. Przy okazji zapisz w protokole poziom paliwa. To najczęstsza kość niezgody przy zdaniu, bo „prawie pełny” każdy rozumie inaczej. Wpis „bak pełny, potwierdzone przy wydaniu” kosztuje pięć sekund i zamyka temat. Tak samo poziom wody w zbiorniku.
Bezpieczeństwo i instalacje: nie „są”, tylko „działają”
Kamizelki policz na sztuki, na każdą osobę na pokładzie, dzieci osobno i w swoim rozmiarze. Do tego gaśnica na swoim miejscu, koło albo pas ratunkowy pod ręką, apteczka. Zerknij na etykietę gaśnicy i zajrzyj do apteczki, a nie tylko sprawdź, czy pudełko leży tam, gdzie ma leżeć.
Instalacje testuje się przez włączenie. Pompa wody ma dać strumień w zlewie i w umywalce, lodówka ma zacząć chłodzić, gniazdka mają mieć prąd, oświetlenie kabinowe i nawigacyjne ma się palić. Sprawdź też światło kotwiczne, bo przyda ci się na noc na kotwicy. Toaletę przepompuj przy bosmanie i od razu ustal, gdzie i jak zdaje się zbiornik fekaliów. Na Mazurach nic nie idzie za burtę i to nie jest kwestia dobrej woli, tylko obszaru chronionego: fekalia i śmieci zostawiasz w porcie. Jak to wygląda w praktyce, opisaliśmy osobno w tekście o toalecie i wodzie na jachcie czarterowym.
Kambuz, cumy, bosak, kotwica
Wyposażenie kambuza przechodzi się po liście z protokołu: garnki, patelnia, sztućce, kubki, talerze. Jak czegoś brakuje, mówisz od razu, zwykle bosman po prostu donosi. Gorzej, gdy zorientujesz się na Śniardwach.
Osobno policz cumy i sprawdź, czy któraś nie jest przetarta. Zapytaj, gdzie leży zapasowa. Bosak musi być, bo bez niego nie złapiesz muringu, a w mazurskich portach cumuje się do dalb albo na muring, nie na kotwicy. Muring łapie się bosakiem od rufy i przechodzi z nim wzdłuż burty na dziób, więc bosak jest sprzętem pierwszej potrzeby, nie ozdobą. Kotwicę wyjmij ze schowka i rozwiń kawałek liny. Na czarterówkach kotwica jest na linie, nie na łańcuchu, i chcesz wiedzieć, ile jej masz, zanim zaczniesz szukać noclegu w osłoniętej zatoce poza torem wodnym. Resztę rzeczy, które warto mieć swoje, zebraliśmy w liście rzeczy na czarter.
Co konkretnie sprawdzić i co zapisać
| Element | Co konkretnie sprawdzić | Co zapisać w protokole |
|---|---|---|
| Kadłub i burty | Obchód dookoła, pod światło; odbojnice, rufa, dziób | Każde zadrapanie i odprysk z lokalizacją, numery zdjęć |
| Pokład i luki | Relingi, uchwyty, domykanie luków, ślady przecieków | Pęknięcia, luźne okucia, nieszczelny luk |
| Olinowanie i żagle | Wanty, sztagi, szoty, fały, stan pokrowca | Przetarcia, brakujące szekle, rozpruty szew |
| Silnik | Odpalenie przy bosmanie, woda chłodząca, bieg wstecz | Poziom paliwa, godziny pracy jeśli licznik jest |
| Bezpieczeństwo | Kamizelki na każdą osobę, gaśnica, koło albo pas, apteczka | Liczba kamizelek i rozmiary, braki w apteczce |
| Instalacje | Woda, toaleta, lodówka, prąd, oświetlenie: włącz i sprawdź | Co nie działa lub działa słabo, poziom wody |
| Kambuz | Naczynia i sprzęt wg listy z protokołu | Braki zgłoszone przed wypłynięciem |
| Cumy, bosak, kotwica | Liczba i stan cum, obecność bosaka, kotwica z liną | Przetarte cumy, brak zapasowej, długość liny |
O co zapytać bosmana, zanim odbijesz
Cztery pytania, które ratują wieczory. Gdzie są zawory denne, jeśli jacht je ma, i jak się je zamyka. Gdzie jest wyłącznik masy, bo przy słabnącym akumulatorze to pierwsza rzecz, o którą zapyta baza przez telefon. Jak uruchamia się ogrzewanie, jeśli jacht je ma, i czego przy nim nie robić. I najważniejsze: jaki jest numer alarmowy do bazy i co masz zrobić, gdy coś odmówi posłuszeństwa w środku rejsu. Zapisz ten numer w telefonie od razu, nie zostawiaj go na kartce w nawigacyjnym.
Przy okazji dopytaj o godziny otwarcia mostu obrotowego w Giżycku i śluzy Guzianka, jeśli planujesz tamtędy przechodzić. Trasę układa się pod ich zegar, nie odwrotnie.
Jeśli płyniesz houseboatem bez patentu, dopytaj dodatkowo o zachowanie łódki przy bocznym wietrze. Płaskie dno i wysoka nadbudówka robią z niej żagiel, a w porcie potrafi to zaskoczyć.
Kaucja wraca tam, gdzie protokół był porządny
Kaucja jest zwrotna i rozlicza się ją na miejscu, gotówką, przy zdaniu jachtu. Nie ma jej w płatności online, tak samo jak opłat obowiązkowych typu sprzątanie końcowe. To znaczy, że rozmowa o pieniądzach odbywa się twarzą w twarz nad kartką protokołu i wygrywa ten, kto ma zapisane fakty. Szczegóły rozliczenia opisaliśmy w tekście o kaucji przy czarterze jachtu na Mazurach.
Z doświadczenia: spory o kaucję prawie nigdy nie dotyczą wielkich awarii. Dotyczą drobiazgów, których nikt nie wpisał przy wydaniu.
Najczęstsze pytania
Ile trwa odbiór jachtu? Realnie kwadrans do dwudziestu minut na sam obchód, plus szkolenie z obsługi jachtu, jeśli to twój pierwszy raz na tym modelu. W szczycie sezonu przyjedź z zapasem czasu, bo przed tobą może stać jeszcze jedna załoga.
Co, jeśli znajdę uszkodzenie już w trakcie rejsu? Dzwoń do bazy tego samego dnia i zrób zdjęcia. Zgłoszenie w czasie rzeczywistym jest traktowane zupełnie inaczej niż to samo uszkodzenie „odkryte” przy zdaniu w sobotę.
Czy zdjęcia z telefonu mają jakąkolwiek wartość? Mają, bo niosą datę i godzinę w pliku. Najlepiej działają w parze z wpisem w protokole: zdjęcie pokazuje stan, protokół pokazuje, że obie strony to widziały.
Kiedy wraca kaucja? Przy zdaniu jachtu, na miejscu w bazie, po wspólnym obejrzeniu łódki. Jeśli nic nie doszło ponad to, co jest w protokole z odbioru, dostajesz ją w całości i jedziesz do domu.
Zdjęcie na okładce: NaCzarter.pl (flota własna)



