Przejdź do treści
NaCzarter — czarter jachtów Mazury
Ubezpieczenie na czarterze: co jest kryte, a za co zapłacisz z kaucji
Poradnik Żeglarza7 min czytania

Ubezpieczenie na czarterze: co jest kryte, a za co zapłacisz z kaucji

Jacht czarterowy ma swoją polisę, ale to nie znaczy, że każda szkoda jest za darmo. Tłumaczymy, co pokrywa ubezpieczenie armatora, czym naprawdę jest kaucja i za co zapłacisz z własnej kieszeni. Z tabelą typowych sytuacji i tym, co zrobić zaraz po zdarzeniu.

Zespół NaCzarter

· Zaktualizowano

7 min czytania

Ubezpieczenie na czarterze: co jest kryte, a za co zapłacisz z kaucji

Zacznijmy od zdania, po które większość ludzi przychodzi: jacht czarterowy ma swoje ubezpieczenie, ale to nie znaczy, że każda szkoda jest za darmo. Polisa armatora pilnuje rzeczy dużych i rzadkich. Drobiazgi, otarcia, zgubione wyposażenie rozlicza się na miejscu z kaucji. I to nie jest żadna złośliwość firmy, tylko zwykła arytmetyka: gdyby każde otarcie o dalbę szło do towarzystwa, składka za flotę poszybowałaby tak wysoko, że czarter byłby wyraźnie droższy dla wszystkich.

Robię to od 25 lat i wiem, kiedy klienci pytają o ubezpieczenie. Prawie nigdy przed czarterem. Prawie zawsze w środę wieczorem, po tym jak coś chrupnęło. Więc przeczytaj to teraz, na spokojnie.

Co zwykle ubezpiecza armator

Jednostka wypuszczana na czarter ma polisę. W praktyce chodzi o dwie rzeczy. Casco, czyli ubezpieczenie samego jachtu od poważnych uszkodzeń, zatonięcia, pożaru czy kradzieży. I OC, czyli odpowiedzialność za szkody wyrządzone komuś innemu, na przykład drugiej łódce, w którą wjedziesz.

To jest siatka bezpieczeństwa na wypadek grubego zdarzenia. Zderzenie z realnym uszkodzeniem kadłuba, uszkodzenie omasztowania, coś, co kończy sezon dla jachtu. Ale każda polisa ma udział własny, czyli kwotę, której towarzystwo nie płaci. I w czarterze ten udział własny w praktyce spada na czarterującego. Dlatego kaucja istnieje.

Druga sprawa: polisa działa wtedy, gdy jednostka była używana zgodnie z przeznaczeniem i przepisami. Jak wypłyniesz w sztorm na Śniardwy bez rozumu, albo pod alkoholem, ubezpieczyciel ma pełne prawo umyć ręce. Wtedy płacisz z własnej kieszeni i kaucja jest dopiero początkiem rozmowy. Zakres bywa różny u różnych armatorów, więc sprawdź w swojej umowie, co dokładnie obejmuje polisa jachtu, na który wsiadasz.

Czym naprawdę jest kaucja

Kaucja to nie ubezpieczenie. To praktyczny udział własny i jednocześnie zabezpieczenie armatora na czas czarteru. Jest zwrotna, a rozlicza się ją na miejscu gotówką, przy zdaniu jachtu. Nie idzie przez płatność online razem z czarterem. Tak samo opłaty obowiązkowe, na przykład sprzątanie końcowe, płaci się na miejscu.

Mechanizm jest prosty. Oddajesz jacht w takim stanie, w jakim go wziąłeś, dostajesz całą kaucję z powrotem. Czegoś brakuje albo coś jest złamane, potrącamy koszt i oddajemy resztę. Bez faktury z serwisu, bez procedury, bez czekania miesiąc.

I tu dochodzimy do rzeczy, którą ludzie lekceważą najbardziej: protokół odbioru. To ta kartka, którą chce się podpisać byle szybciej, bo słońce świeci i chce się już płynąć. Nie rób tego. U nas w Porcie Royal w Giżycku przejście jachtu z bosmanem to standard, więc korzystaj. Obejrzyj burty na wysokości odbijaczy, zajrzyj pod rufę, policz odbijacze, sprawdź, czy bosak jest, czy kuchenka działa, czy w kokpicie leżą wszystkie poduchy. Zrób sobie telefonem serię zdjęć z datą. Jeśli widzisz rysę, mów o niej głośno i patrz, żeby wylądowała w protokole. Pięć minut na odbiorze potrafi uratować sporo pieniędzy i nerwów przy zdawaniu. Więcej o samej mechanice pisaliśmy w tekście o kaucji przy czarterze jachtu na Mazurach.

Czego ubezpieczenie jednostki nie obejmuje z zasady

Piszę wprost, bo tu nie ma miejsca na owijanie.

  • Rzeczy osobistych załogi. Telefon, aparat, laptop, portfel, walizka. Polisa jachtu ubezpiecza jacht, nie twoje graty. Jak telefon wpadnie do wody przy podawaniu cumy, to jest twój telefon i twoja strata.
  • Zdrowia i wypadków ludzi. Skręcona kostka na pomoście, uderzenie bomem w głowę, oparzenie od kuchenki. To nie jest szkoda w jednostce. Od tego jest NNW albo polisa turystyczna, którą kupujesz sam.
  • Szkód z rażącego niedbalstwa. Wejście na kamień w miejscu wyraźnie oznaczonym, zostawienie jachtu bez opieki źle przycumowanego, płynięcie nocą bez świateł. Ubezpieczyciel to bada i potrafi odmówić.
  • Pływania po alkoholu. To jest koniec dyskusji o polisie. Za sterem alkoholu po prostu nie ma, a jak zdarzy się szkoda, ubezpieczyciel ma pełną podstawę, żeby nie zapłacić. Wtedy rozmawiamy już nie o kaucji, tylko o twoich pieniądzach. Zero wyjątków, zero „przecież tylko dwa piwa".

Co warto dokupić samemu

Trzy rzeczy, tanie w stosunku do kosztu czarteru.

NNW albo pakiet turystyczny dla całej załogi. Obejmuje uszczerbek na zdrowiu i koszty leczenia. Jeśli płyniesz z dziećmi, to jest pierwsza pozycja na liście.

Ubezpieczenie bagażu i sprzętu. Wielu ubezpieczycieli ma to jako dodatek do polisy turystycznej albo do ubezpieczenia mieszkania. Sprawdź, czy sprzęt elektroniczny jest kryty poza domem.

Ubezpieczenie od kosztów rezygnacji. Ma sens, jeśli rezerwujesz zimą na lipiec. Życie potrafi zaskoczyć, a turnusy w szczycie idą zwyczajowo z soboty na sobotę i są rozchwytywane, więc armator nie zawsze odsprzeda twój tydzień komuś innemu.

Cztery sytuacje z życia i kto za nie płaci

Otarcie o dalbę przy bocznym wietrze zdarza się każdemu, kto pływa. Boczny wiatr wpycha rufę, odbijacz ucieka wyżej, żelkot dostaje rysę. To klasyczna szkoda z kaucji. Jak rysa jest powierzchowna, koszt bywa symboliczny.

Zgubiony bosak to nie jest szkoda ubezpieczeniowa, tylko brakujące wyposażenie. Doliczamy cenę bosaka i tyle. Nawiasem: bosak gubi się najczęściej przy łapaniu muringu, bo ludzie próbują szarpać linę bosakiem zamiast złapać ją ręką. Muring łapie się bosakiem od rufy i przechodzi z nim wzdłuż burty na dziób, potem obkłada na knadze.

Telefon w wodzie to twoja strata i nikt ci jej nie pokryje z polisy jachtu. Chyba że masz własne ubezpieczenie sprzętu.

Zerwana cuma w nocy jest ciekawsza, bo zależy od okoliczności. Jeśli lina była przetarta i to widać, idzie z kaucji jako zniszczone wyposażenie plus ewentualne otarcia burty. Jeśli w porcie przeszła nawałnica i pół pomostu ma to samo, rozmowa wygląda inaczej. Dlatego przed nocą sprawdza się prognozę i dokłada cumy, o czym więcej w tekście o pogodzie i bezpieczeństwie na Mazurach.

SytuacjaKto zwykle pokrywaCo robić od razu
Otarcie żelkotu o dalbęCzarterujący, z kaucjiZrobić zdjęcie, zgłosić telefonicznie do bazy tego samego dnia
Zgubiony bosak, odbijacz, poduchaCzarterujący, z kaucjiZgłosić przy zdawaniu, nie chować pod dywan
Telefon lub aparat w wodzieNikt, chyba że masz własną polisę sprzętuZgłosić do swojego ubezpieczyciela, jacht nie ma z tym nic wspólnego
Kontuzja członka załogiNNW lub polisa turystyczna załogiPomoc medyczna, potem zgłoszenie do swojego ubezpieczyciela
Zerwana cuma i otarcie burty w nocyZwykle czarterujący, z kaucjiZabezpieczyć jacht, dołożyć cumy, rano zadzwonić do bazy
Poważne uszkodzenie kadłuba lub omasztowaniaPolisa armatora, kaucja jako udział własnyBezpieczeństwo załogi, natychmiastowy telefon do armatora, nic nie naprawiać na własną rękę
Szkoda po alkoholuCzarterujący, ubezpieczyciel ma podstawę odmówićNie ma dobrej odpowiedzi. Po prostu nie pij za sterem

Najważniejsze zdanie tego tekstu

Umowa czarteru mówi wszystko. Przeczytaj punkt o odpowiedzialności zanim podpiszesz, a nie po zdarzeniu. Tam jest napisane, do jakiej kwoty odpowiadasz, co jest liczone jako szkoda, jak rozliczana jest kaucja i w jakim czasie masz zgłosić zdarzenie. Umowy różnią się między armatorami i jedno zdanie potrafi zmienić rachunek. Jeśli czegoś nie rozumiesz, zapytaj przed podpisem. Żaden normalny armator się nie obrazi, a ty popłyniesz z czystą głową. Jak to twój pierwszy raz, przejdź jeszcze przez poradnik pierwszego czarteru.

Najczęstsze pytania

Czy muszę mieć własne ubezpieczenie, żeby wyczarterować jacht? Formalnie zwykle nie, bo jacht ma swoją polisę, ale sprawdź to w swojej umowie. Niezależnie od tego NNW dla załogi kosztuje ułamek tego, co czarter, i po prostu opłaca się je mieć, bo polisa jednostki nie ubezpiecza ludzi.

Czy kaucja to ubezpieczenie? Nie. Kaucja to zwrotne zabezpieczenie, z którego rozlicza się drobne szkody i braki na miejscu. Ubezpieczenie zaczyna działać przy dużych zdarzeniach i tam kaucja pełni rolę udziału własnego.

Co robić zaraz po szkodzie? Najpierw bezpieczeństwo załogi i jachtu. Potem zdjęcia, dużo zdjęć, także szerokie ujęcie miejsca. Potem telefon do bazy, tego samego dnia. Nic nie naprawiaj sam i nie dogaduj się na własną rękę z drugą łódką, bo przy zgłoszeniu do ubezpieczyciela liczą się dane i dokumenty, nie uścisk dłoni.

Czy alkohol wpływa na odpowiedzialność? Tak, i to mocno. Za sterem alkoholu nie ma, a przy szkodzie ubezpieczyciel ma podstawę odmówić wypłaty. Wtedy koszt idzie na czarterującego, a kaucja jest tylko pierwszą ratą. Szczegóły znajdziesz w punkcie o odpowiedzialności w swojej umowie.

Zdjęcie na okładce: NaCzarter.pl (flota własna)

Udostępnij:

Szukasz jachtu na Mazury?

Przeglądaj naszą flotę żaglówek, motorówek i houseboatów. Rezerwuj online w najlepszej cenie.

Szukaj jachtów