Zespół NaCzarter
Toaleta i woda na jachcie czarterowym: jak to naprawdę działa
Pierwszy raz na czarterze i głowisz się, gdzie tu się myć i co z kibelkiem? Spokojnie. Na czarterowym jachcie masz na pokładzie toaletę (chemiczną albo muszlę morską spłukiwaną ręczną pompką do zbiornika) i słodką wodę z kranu, która leci przez pompkę ze zbiornika. Ale tej wody z kranu zwykle nie pijesz, a fekaliów pod żadnym pozorem nie zrzucasz do jeziora. To dwie rzeczy, które musisz wiedzieć, zanim odbijesz od pomostu. Reszta to detale, które zaraz rozłożę na czynniki pierwsze.
Jak dopiero zaczynasz, zerknij też do naszego poradnika przed pierwszym czarterem. Tam masz całą resztę spraw, o które ludzie pytają przed rejsem.
Toaleta na jachcie: dwa systemy
Na Mazurach spotkasz głównie dwa rozwiązania. Pierwsze to toaleta chemiczna, taka kaseta z chemią, którą wysuwasz i opróżniasz w porcie. Drugie, częstsze na większych jednostkach, to muszla morska z zaworem i zbiornikiem fekaliów, po angielsku „holding tank". Spłukujesz ją ręczną pompką przy muszli. Kilka ruchów w górę-dół i po sprawie.
Zasada numer jeden, święta: do muszli idzie tylko to, co przeszło przez ciebie, plus papier toaletowy w rozsądnej ilości. Żadnych chusteczek nawilżanych, patyczków, podpasek. Pompka i zawory potrafią się od tego zapchać, a nikt nie chce rozkręcać zaworu fekaliów w środku rejsu. Uwierz.
Gdzie się opróżnia zbiornik i dlaczego nie do jeziora
Zbiornik fekaliów opróżnia się w porcie, w stacji zlewnej. To taki punkt, gdzie podpinasz wąż i tank idzie do kanalizacji. Większe mariny to mają. Do jeziora nie zrzucasz nic, nigdy. Mazury to obszar chroniony, a ta sama woda, do której ktoś mądry spuściłby tank, chwilę później jest wodą, w której twoje dzieci się kąpią. Poza tym to po prostu nielegalne i słono płaci się za takie numery.
Śmieci ten sam temat: zabierasz je na brzeg do kontenerów w porcie, nie za burtę. Jezioro ma zostać takie, jakie było, kiedy na nie wpłynąłeś.
Woda w kranie: jest, ale ostrożnie
Słodka woda leci z kranu ze zbiornika w kadłubie. Pompka bywa nożna (naciskasz stopą przy zlewie) albo elektryczna (odkręcasz kran i leci sama). Zbiornik jest ograniczony. To nie kran w domu, gdzie leje się w nieskończoność. Zmywasz naczynia, myjesz ręce, ochlapujesz twarz i tyle. Kiedy zbiornik pustoszeje, uzupełniasz wodę w porcie z węża przy nabrzeżu.
I najważniejsze: wody z kranu na czarterówce zwykle się nie pije. Zbiornik i instalacja nie są przystosowane do wody pitnej, potrafi mieć posmak plastiku albo stać kilka dni w cieple. Do picia i do kawy bierzesz wodę butelkowaną. Kupujesz zapas przed rejsem albo dokupujesz w portowych sklepikach po drodze.
Prysznic: zależy, na czym płyniesz
Tu robi się różnica między typami jednostek. Ciepły prysznic na pokładzie mają najczęściej houseboaty, te pływające domy z prawdziwą łazienką, bojlerem i ciśnieniem. Jeśli chcesz komfortu bliskiego hotelowemu, to jest twój kierunek, opisaliśmy je w kompletnym przewodniku po houseboatach.
Na mniejszych żaglówkach prysznica na pokładzie zwykle nie ma albo jest symboliczny (prysznic z węża w kokpicie na zimną wodę, do spłukania po kąpieli). Myjesz się w porcie, w sanitariatach. Prawie każda porządna marina ma prysznice i WC na lądzie, często w cenie postoju albo za parę złotych. To zupełnie normalny rytm mazurskiego rejsu: wieczorem wchodzisz do portu, bierzesz prysznic na brzegu, ładujesz wodę i idziesz na smażoną rybę.
Wszystko w jednej tabeli
| System | Jak działa | O czym pamiętać |
|---|---|---|
| WC (toaleta) | Chemiczna kaseta albo muszla morska ze zbiornikiem, spłukiwana ręczną pompką | Tylko papier w rozsądnej ilości, żadnych chusteczek; opróżniasz w porcie |
| Woda w kranie | Ze zbiornika, przez pompkę nożną lub elektryczną | Zwykle NIE pitna, do picia woda butelkowana; oszczędzaj, zbiornik mały |
| Prysznic | Ciepły najczęściej na houseboatach; na żaglówkach w sanitariatach w porcie | Sprawdź przy rezerwacji, czy dana łódź ma prysznic na pokładzie |
| Zbiornik fekaliów | Zbiera nieczystości, opróżniany w stacji zlewnej | NIGDY do jeziora; opróżniasz w marinie ze stacją zlewną |
Kilka nawyków, które ułatwią życie
Uzupełniaj wodę i opróżniaj zbiornik przy okazji. Jak już stoisz w porcie na noc, zrób obie rzeczy od razu, żeby nie łapać tego w pośpiechu. Trzymaj na pokładzie zapas wody butelkowanej większy, niż myślisz, że zużyjesz, bo w upał schodzi szybciej. I pamiętaj, że gaz w butli też jest ograniczony. Gotujesz z głową, nie zostawiasz palnika na jałowym biegu.
Przy okazji wody w jeziorze: w upalne lata na Mazurach zdarzają się sinice. Zanim wskoczysz na kąpiel z burty, warto wiedzieć, jak je rozpoznać, mamy o tym osobny tekst o sinicach i bezpiecznej kąpieli. A gdzie w ogóle wygodnie wejść do portu z pełną infrastrukturą, wodą i sanitariatami, znajdziesz w zestawieniu najlepszych portów i marin na Mazurach.
Najczęstsze pytania
Czy mogę pić wodę z kranu na jachcie? Lepiej nie. Woda ze zbiornika na czarterówce zwykle nie jest pitna. Nadaje się do mycia i zmywania, ale do picia i kawy bierz wodę butelkowaną.
Gdzie opróżnię toaletę? W porcie ze stacją zlewną. Podpinasz zbiornik do punktu zlewnego, a nieczystości idą do kanalizacji. Toaletę chemiczną opróżniasz w wyznaczonym miejscu w marinie.
Czy na jachcie jest prysznic? Na houseboatach najczęściej tak, z ciepłą wodą. Na mniejszych żaglówkach zwykle nie, myjesz się w sanitariatach w porcie. Sprawdź to przy rezerwacji konkretnej łodzi.
Czy wolno spuścić toaletę albo wylać wodę z mycia do jeziora? Fekaliów? Nigdy. Mazury to obszar chroniony, a zbiornik opróżnia się wyłącznie w stacji zlewnej. Śmieci też zabierasz na brzeg. Jezioro zostawiasz czyste.
Ile wody zabrać na rejs? Do picia licz z zapasem, w upał woda schodzi szybko. Wodę użytkową uzupełniasz w portach po drodze, więc zbiornika nie musisz „przewozić" pełnego przez cały tydzień.
Zdjęcie na okładce: Sniper89 — CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons



