Przejdź do treści
NaCzarter — czarter jachtów Mazury
Ryn i zamek krzyżacki. Skąd nazwa „od Renu"?
Wydarzenia i Atrakcje8 min czytania

Ryn i zamek krzyżacki. Skąd nazwa „od Renu"?

Przez sześć stuleci mazurski Ryn nazywał się Rhein — jak najsłynniejsza rzeka Niemiec. Legenda mówi o tęsknocie Krzyżaków za doliną Renu, językoznawcy o pruskim słowie renis. Poznaj historię zamku komturów, Białą Damę i najlepszy sposób, by zobaczyć warownię: z pokładu jachtu.

Zespół NaCzarter

· Zaktualizowano

8 min czytania

W dokumencie z 1339 roku ktoś zapisał tę nazwę po raz pierwszy: „Renus". Potem było Ryne, Rin, aż wreszcie niemieckie Rhein — litera w literę tak samo, jak nazywa się najsłynniejsza rzeka zachodniej Europy. Przez sześć stuleci miasteczko ściśnięte między dwoma mazurskimi jeziorami nosiło imię Renu. Jak to możliwe? Podanie mówi o tęsknocie krzyżackich rycerzy za rodzinnymi stronami. Językoznawcy — o staropruskim słowie oznaczającym wodną rynnę. Obie wersje warto znać, bo każda mówi coś prawdziwego o tym miejscu.

Rhein, czyli Ren nad jeziorem Ołów

Zacznijmy od legendy — bo tak trzeba ją uczciwie nazwać. Podanie głosi, że gdy Krzyżacy stanęli na wzgórzu pośród jezior i pagórków, kraina przypomniała im dolinę Renu: zamki wyrastające wprost znad wody, rzekę opasującą mury. Jezioro Ołów, ciasno obejmujące wzniesienie, miało uchodzić za naturalną fosę — niczym Ren pod nadreńskimi warowniami. Nazwali więc strażnicę Rhein. I tak zostało na sześćset lat.

Filologia opowiada tę historię inaczej. Badacze wywodzą nazwę od bałtyjskiego, staropruskiego słowa renis — „rynna wodna, struga". I trudno o lepszy opis: Ryn leży w polodowcowej rynnie, na wąskim przesmyku między Jeziorem Ryńskim a jeziorem Ołów. Prusowie z plemienia Galindów, gospodarze tych ziem przed przyjściem zakonu, po prostu nazwali okolicę tym, czym była. Krzyżacy zapisali obce słowo po swojemu — a że zabrzmiało jak Ren, legenda zapewne dopisała resztę.

Sama nazwa przeszła długą drogę: Renus (1339), potem Ryne i Rin, niemieckie Rhein, wreszcie — po 1945 roku — polski Ryn. Co ciekawe, forma „Ryn" nie została wymyślona przy biurku po wojnie: Mazurzy używali jej na co dzień znacznie wcześniej. Jeśli ciekawią Was dawne nazwy mazurskich miast i to, jak Rhein stał się Rynem, a Lötzen Giżyckiem, zajrzyjcie do naszego tekstu o tym, jak wyglądały Mazury sto lat temu.

Zamek, który powstał z rozkazu wielkiego mistrza

Około 1283 roku stała tu jeszcze drewniana strażnica krzyżacka, postawiona na miejscu osady pruskich Galindów. Murowany zamek pojawia się w źródłach w 1377 roku — wspomina o nim kronika Wiganda z Marburga. Wzniesiono go z polecenia wielkiego mistrza Winrycha von Kniprode: ceglany gotyk, czworobok o wymiarach około 44 na 52 metry, posadowiony na wzgórzu-przesmyku między jeziorami. Kto podpływa dziś do Rynu od strony Jeziora Ryńskiego, widzi to samo co podróżni sprzed wieków — masyw zamku górujący nad wodą — choć dzisiejsza bryła to już efekt późniejszej odbudowy, o której za chwilę.

W latach 1393–1394 warownia awansowała: wielki mistrz Konrad von Wallenrode utworzył tu komturię — i zrobił to, mówiąc wprost, dla swojego brata. Pierwszym komturem ryńskim został Fryderyk von Wallenrode. Siedzibą komturów zamek pozostał do 1422 roku, później rezydowali w nim wójtowie i prokuratorzy krzyżaccy.

Po sekularyzacji zakonu w 1525 roku zamek przejęli starostowie książęcy i urzędowali w nim aż do 1752 roku. A potem historia skręciła w rejony zupełnie nieromantyczne: w 1853 roku pruskie władze przebudowały gotycką warownię na więzienie. W 1881 roku zamek strawił pożar — odbudowano go już w stylu neogotyckim i tę sylwetkę oglądamy do dziś. W czasie II wojny światowej mury znów służyły za więzienie, a po 1945 roku mieściło się tu kolejno niemal wszystko: magazyny, władze miejskie, ośrodek kultury, biblioteka, muzeum regionalne, schronisko PTTK. Pełną historię twierdzy znajdziecie w haśle Zamek w Rynie na Wikipedii.

Z więzienia do czterech gwiazdek

Po 1990 roku zamek kupił prywatny inwestor. Przebudowa ruszyła około 2002 roku, a pierwsi goście przyjechali w 2006 — i od tego czasu dawna siedziba komturów działa jako czterogwiazdkowy Hotel Zamek Ryn z Grupy Anders. Mimo hotelowej przebudowy sporo tu autentyku: zachowały się gotyckie portale i sklepienia, na gości czeka kolekcja dawnego uzbrojenia, restauracja Refektarz i strefa SPA. Zwiedzanie z przewodnikiem odbywa się głównie w ramach oferty hotelowej — aktualne zasady najlepiej sprawdzić bezpośrednio w hotelu, zanim zaplanujecie wizytę.

Jeżeli po Rynie zostanie Wam apetyt na militarne dziedzictwo regionu, drugą wielką warownię Mazur — tym razem dziewiętnastowieczną — opisaliśmy w przewodniku po Twierdzy Boyen w Giżycku.

Biała Dama, która przynosi szczęście

Każdy porządny zamek ma swojego ducha, a ryński należy do wyjątkowo sympatycznych. Według legendy — i znów: to legenda, nie kronika — po komnatach snuje się Biała Dama, duch Anny, żony księcia Witolda. Opowieść mówi, że jej rodzina przebywała na zamku jako zakładnicy gwarantujący sojusz Witolda z zakonem. Gdy pod Grunwaldem książę dochował wierności Jagielle, bliskich miano zamurować w zamkowych lochach. Ryńska zjawa nie jest jednak mściwa — przeciwnie, podobno przynosi szczęście tym, którym się ukaże. Historia zna inne zakończenie: Anna zmarła w 1418 roku i bynajmniej nie w Rynie. Ale kto by się spierał z dobrym duchem.

Miasto na przesmyku

Sam Ryn jest od zamku sporo młodszy — przynajmniej formalnie. Prawa miejskie nadał mu 21 lipca 1723 roku król pruski Fryderyk Wilhelm I i miasto cieszy się nimi nieprzerwanie od trzystu lat. Układ pozostał czytelny do dziś: wąski pas lądu między Jeziorem Ryńskim a Ołowiem, nad wszystkim zamkowe wzgórze, w dole promenada i port. Więcej o dziejach miasteczka znajdziecie na oficjalnej stronie Rynu oraz w haśle Ryn na Wikipedii.

Ryn od strony wody

Dla żeglarzy Ryn ma jedną wielką zaletę: leży na bocznej odnodze Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Boczna odnoga oznacza mniej tranzytowego ruchu i spokojniejsze wieczory w porcie niż na głównej trasie. Znakowany szlak wodny z Mikołajek liczy około 20 km, a z Giżycka — przez jezioro Tałty — wychodzi mniej więcej 40 km wodą. Jezioro Ryńskie i Tałty tworzą w praktyce jedną długą jeziorną rynnę — tę samą, od której językoznawcy wywodzą nazwę miasta. Samo Ryńskie ma około 6,7 km² powierzchni i do około 20 m głębokości.

Najlepsze w tym rejsie jest podejście do miasta. Zamek góruje nad Rynem i widać go z wody na długo przed cumowaniem — można podpłynąć niemal pod same mury i obejrzeć warownię z perspektywy, jakiej nie da żaden parking. Cumuje się w Ekomarinie Ryn, otwartej w 2013 roku, w samym centrum przy promenadzie: około 60 miejsc w porcie i 30 dodatkowych, prąd i woda na kejach. Spod jachtu pod zamkową bramę idzie się 5–8 minut. Kto woli dojechać lądem — z Giżycka to około 20 km drogą. Ekomarinę i inne godne polecenia przystanie zebraliśmy w zestawieniu najlepszych portów i marin na Mazurach.

Ryn dobrze wypada jako etap dłuższej trasy. Naturalny wariant: start w Giżycku, dzień na Tałtach, nocleg pod zamkiem, a następnego dnia krótki, dwudziestokilometrowy skok do Mikołajek. Po drodze — mnóstwo miejsc z naszej listy atrakcji Mazur widzianych z pokładu jachtu.

Najczęściej zadawane pytania

Skąd wzięła się nazwa Ryn — czy naprawdę pochodzi od Renu? Według podania Krzyżacy nazwali warownię „Rhein", bo kraina jezior przypominała im dolinę Renu, a jezioro Ołów pełniło rolę naturalnej fosy. Językoznawcy wywodzą jednak nazwę od staropruskiego słowa renis — „rynna wodna, struga" — opisującego położenie miasta w rynnie między jeziorami. Najstarszy zapis, „Renus", pochodzi z 1339 roku.

Kiedy powstał zamek krzyżacki w Rynie i kto go zbudował? Około 1283 roku stała tu drewniana strażnica, a murowany gotycki zamek wzniesiono z polecenia wielkiego mistrza Winrycha von Kniprode około 1377 roku — z tego roku pochodzi pierwsza wzmianka w kronice Wiganda z Marburga. W latach 1393/94 utworzono tu komturię, a pierwszym komturem został Fryderyk von Wallenrode, brat wielkiego mistrza Konrada.

Czy zamek w Rynie można zwiedzać? Zamek działa dziś jako czterogwiazdkowy Hotel Zamek Ryn. Zachowały się gotyckie portale i sklepienia, jest kolekcja dawnego uzbrojenia, restauracja Refektarz i SPA. Zwiedzanie z przewodnikiem odbywa się głównie w ramach oferty hotelu — aktualne zasady najlepiej sprawdzić bezpośrednio w hotelu.

Jak dopłynąć jachtem do Rynu i gdzie zacumować? Ryn leży na bocznej odnodze Szlaku Wielkich Jezior: z Mikołajek prowadzi znakowany szlak wodny długości około 20 km, z Giżycka przez jezioro Tałty jest około 40 km. Cumuje się w Ekomarinie Ryn w centrum przy promenadzie (około 60 miejsc plus 30 dodatkowych, prąd i woda) — spod kei pod zamek idzie się 5–8 minut.

Kim jest Biała Dama z zamku w Rynie? To bohaterka legendy: duch Anny, żony księcia Witolda, której rodzinę — przetrzymywaną na zamku jako zakładników — miano zamurować w lochach po tym, jak Witold pod Grunwaldem stanął po stronie Jagiełły. Ryński duch uchodzi za dobrego i podobno przynosi szczęście. Historycznie Anna zmarła w 1418 roku i nie w Rynie.

Najlepszy sposób, żeby sprawdzić, czy Ryn rzeczywiście przypomina dolinę Renu? Zobaczyć go tak, jak widzieli go wszyscy od siedmiuset lat — z wody. Zarezerwujcie jacht, zaplanujcie trasę przez Tałty i Jezioro Ryńskie i zacumujcie w Ekomarinie tuż pod zamkowym wzgórzem. Łódkę na ten rejs znajdziecie w naszej ofercie wynajmu jachtów na Mazurach — Biała Dama podobno sprzyja żeglarzom.

Zdjęcie na okładce: Krystian Smołka / Wikimedia Commons (CC BY 3.0).

Udostępnij:

Szukasz jachtu na Mazury?

Przeglądaj naszą flotę żaglówek, motorówek i houseboatów. Rezerwuj online w najlepszej cenie.

Szukaj jachtów