Zespół NaCzarter
Czym są Bełdany i po co tam płynąć?
Jezioro Bełdany to wąska, rynnowa część szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Prowadzi z Jeziora Mikołajskiego na południe, do śluzy Guzianka, a przez nią na Jezioro Nidzkie i do Rucianego-Nidy. Płynie się nim jak szeroką rzeką. Las po obu stronach, osłona od wiatru, spokojna woda. Kto planuje Ruciane albo Nidzkie, przez Bełdany przejdzie tak czy inaczej. Ale to nie jest tylko przelotowy korytarz. To jeden z najładniejszych odcinków całego szlaku i miejsce, w którym chętnie zostaję na noc, zamiast pchać się od razu do śluzy.
Charakter akwenu: jezioro jak rzeka
Bełdany leżą w otulinie Puszczy Piskiej. Brzegi są zalesione i w większości dzikie. Zabudowy niewiele, cywilizacja skupia się w kilku punktach: Wierzba, Kamień, okolice śluzy na południu. Reszta to las schodzący do samej wody. Wieczorem, kiedy ruch na szlaku cichnie, słychać głównie ptaki.
Rynnowy kształt robi tu całą robotę. Jezioro jest długie i wąskie, więc fala nie ma się gdzie rozbudować. Nawet przy mocniejszym wietrze płynie się komfortowo. Kiedy na Śniardwach robi się nieprzyjemnie, Bełdany dalej są żeglowne. Dlatego w wietrzne dni celowo tak układam trasę, żeby ten dzień spędzić właśnie tutaj.
Jest jedno „ale”. Wiatr w rynnie lubi ustawiać się wzdłuż osi jeziora. Albo płyniesz z wiatrem i jest bajka, albo pod wiatr i czeka cię halsówka krótkimi odcinkami, od brzegu do brzegu. Na czarterowej żaglówce z rolfokiem to żaden dramat. Trzeba tylko pilnować mijających się jednostek, bo miejsca na zwroty jest mniej niż na otwartych plosach.
Jak wpleść Bełdany w trasę
Klasyka wygląda tak: Mikołajki, potem na południe przez Jezioro Mikołajskie i wejście na Bełdany. Mijasz Wierzbę z promem, dalej wieś Kamień, a na południowym krańcu czeka śluza Guzianka. Za nią otwiera się droga do Rucianego-Nidy i na Jezioro Nidzkie, czyli najbardziej kameralny zakątek całego szlaku.
Samo przejście Bełdan to spokojna, krótka żegluga. Nikomu jednak nie radzę traktować tego odcinka jak etapu do odhaczenia. Lepiej wyjść z Mikołajek rano, po drodze podejść pod Wierzbę i Popielno, zjeść obiad przy pomoście i dopiero po południu ustawić się do śluzowania. Albo w ogóle zostać na Bełdanach na noc i śluzować następnego dnia z samego rana, zanim zrobi się kolejka.
Cały wariant od Giżycka opisaliśmy osobno w artykule o szlaku Giżycko, Mikołajki, Ruciane. Bełdany to jego finałowy, najbardziej leśny fragment.
Gdzie stanąć na noc
Do wyboru masz trzy opcje. Pierwsza: porty i pomosty. Najbardziej znanym punktem jest wieś Kamień z portem na brzegu jeziora. Dobre miejsce na nocleg w połowie trasy. Druga opcja to pomosty przy tawernach i ośrodkach rozsianych wzdłuż brzegów. Zasada prosta: stajesz, zamawiasz coś do jedzenia, pytasz o nocleg przy pomoście. W portach cumujesz standardowo, do dalb albo na muring, więc miej gotowy bosak.
Trzecia opcja to dzikie zatoczki. Bełdany mają ich sporo, a las daje naturalną osłonę od wiatru. Stajesz na kotwicy na linie kotwicznej albo dziobem do brzegu z kotwicą rzuconą z rufy. Sprawdź dno i głębokość podchodząc powoli, bo przy zalesionych brzegach zdarzają się podwodne niespodzianki. I pamiętaj, że to teren otuliny Puszczy Piskiej: żadnych ognisk poza wyznaczonymi miejscami, śmieci zabierasz ze sobą.
Co zobaczyć: Wierzba, Popielno i prom
W Wierzbie działa przeprawa promowa przez jezioro. To unikat na szlaku Wielkich Jezior. Wierzba leży na półwyspie, a prom łączy ją z przeciwległym brzegiem i oszczędza kierowcom długiego objazdu wokół jeziora. Z pokładu jachtu wygląda to ciekawie, ale traktuj prom jak statek roboczy, nie atrakcję. Więcej o tym niżej.
Na tym samym półwyspie, w Popielnie, działa stacja badawcza PAN. To tam żyją koniki polskie, potomkowie dzikich tarpanów. Część stada trzymana jest w rezerwatowych warunkach, w lesie. Jeśli masz czas, zejdź na ląd i zrób sobie spacer. Dzieciaki z załogi zwykle pamiętają koniki dłużej niż niejedno śluzowanie.
| Miejsce | Co tam jest |
|---|---|
| Kamień | Wieś z portem na brzegu jeziora, dobre miejsce na nocleg w połowie trasy |
| Wierzba | Przeprawa promowa przez jezioro, jedyna taka na szlaku WJM, pomosty przy ośrodkach |
| Popielno | Stacja badawcza PAN i koniki polskie, spacer po półwyspie |
| Śluza Guzianka | Południowy kraniec jeziora, wejście na Jezioro Nidzkie i do Rucianego-Nidy |
| Dzikie zatoczki | Kotwiczenie w lesie, cisza, osłona od wiatru, zero infrastruktury |
Na co uważać
Prom w Wierzbie. Kursuje w poprzek jeziora, dokładnie w poprzek twojego kursu. Kiedy widzisz, że rusza od brzegu, nie tnij mu drogi. Zwolnij, przeczekaj albo przejdź bezpiecznie za jego rufą. Trzymaj się też z dala od podejść promowych przy obu brzegach.
Przewężenia i ruch. Bełdany są wąskie, a w lipcu i sierpniu idzie tędy praktycznie cały ruch na Ruciane i Nidzkie. Żaglówki halsujące pod wiatr, motorówki, houseboaty, czasem statek pasażerski. Patrz przed siebie i za siebie, sygnalizuj zamiary wyraźnie, zwroty planuj z zapasem.
Kolejka do śluzy. Guzianka w szczycie sezonu potrafi zebrać sznur jednostek. Zamiast dryfować godzinę przed komorą, lepiej stanąć wcześniej przy pomoście na kawę i podejść, gdy tłok zelżeje. Godziny pracy śluzy i opłaty znajdziesz w naszym osobnym przewodniku po Guziance.
Wiatr wzdłuż rynny. Przy silnym wietrze z południa halsówka całymi Bełdanami pod wiatr bywa męcząca dla świeżej załogi. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zrzucić żagle i przejść trudniejszy fragment na silniku. Nikt na Mazurach za to punktów nie odejmuje.
Najczęstsze pytania
Jak dopłynąć na Bełdany z Mikołajek? Prosto: z Mikołajek płyniesz na południe przez Jezioro Mikołajskie i jego południowy koniec przechodzi w Bełdany. Żadnych śluz ani mostów po drodze, spokojna żegluga na pół dnia z zapasem na postoje.
Czy na Bełdany trzeba przechodzić przez śluzę? Nie. Bełdany są dostępne bez śluzowania, wpływasz swobodnie od strony Jeziora Mikołajskiego. Śluza Guzianka czeka dopiero na południowym krańcu i jest potrzebna tylko wtedy, gdy chcesz wejść na Jezioro Nidzkie lub do Rucianego-Nidy.
Gdzie zacumować na Bełdanach? W porcie w Kamieniu, przy pomostach tawern i ośrodków wzdłuż brzegów albo w dzikich zatoczkach na kotwicy. W portach cumujesz do dalb lub na muring, w dzikich miejscach stajesz na własnej linie kotwicznej.
Czy Bełdany nadają się dla początkujących? Tak, to jeden z najbezpieczniejszych akwenów szlaku. Wąska rynna osłania od wiatru i nie pozwala rozbudować się fali. Uwagę trzeba trzymać przy promie w Wierzbie, w przewężeniach i przy sezonowym ruchu, ale to kwestia ostrożności, nie doświadczenia regatowego.
Jeśli chcesz przejść Bełdany własnym tempem, wypłyń z naszej bazy w Porcie Royal w Giżycku. Dwa, trzy dni spokojnej żeglugi i jesteś na miejscu, z Mikołajkami i Śniardwami po drodze.
Zdjęcie na okładce: Wn61 — CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons



