Zespół NaCzarter
Prowiant na jacht: co spakować, żeby nie głodować i nie taszczyć za dużo
Na czarterową żaglówkę albo houseboata pakuj produkty trwałe, proste dania jednogarnkowe, porządne śniadania i dużo wody butelkowanej, bo kambuz to jeden, góra dwa palniki gazowe, mała lodówka z akumulatora i zlew z pompką. Miejsca i prądu jest mało, zbiornik wody ograniczony, a najbliższy duży sklep zostaje w Giżycku. Dlatego zakupy robisz z głową przed wypłynięciem, a nie „coś się dokupi po drodze".
Robię czartery od ponad dwudziestu lat i widzę to co sezon: jedni przywożą pół spiżarni i połowa gnije, drudzy nie mają na drugi dzień co włożyć do garnka. Poniżej masz konkret, jak to ustawić.
Jak wygląda kambuz na czarterze i dlaczego to zmienia listę zakupów
Zanim spakujesz, zobacz czym będziesz gotować. Na typowej czarterowej żaglówce masz kuchenkę gazową na jeden albo dwa palniki. Na houseboacie bywa większa kuchnia, czasem nawet piekarnik. Lodówka jest, ale mała i zasilana z akumulatora, więc nie licz, że schłodzisz zgrzewkę piwa w godzinę. Zlew ma pompkę ręczną albo elektryczną, a woda leci ze zbiornika, który się kończy.
Z tego wynika prosta rzecz. Nie ma sensu wozić mrożonek, których nie masz gdzie trzymać, ani dań, które wymagają trzech garnków naraz i pół godziny na palniku. Stawiasz na to, co się nie psuje i gotuje się w jednym garze.
Jeśli pierwszy raz siadasz za sterem, przejrzyj też poradnik pierwszego czarteru i ogólną listę rzeczy do zabrania. Prowiant to jedno, cała reszta ekwipunku to osobna historia.
Zakupy: zrób duże w Giżycku
Główne zakupy zrób przed wypłynięciem, w Giżycku. Są tu normalne markety, załadujesz wózek na cały tydzień i wrzucisz prosto na jacht. Po drodze, w mniejszych portach i miejscowościach, sklepy owszem są, ale wybór mniejszy, ceny wyższe i nie wszędzie po nie podejdziesz burtą. Traktuj je jako uzupełnienie: świeże pieczywo, warzywa, lód, coś zimnego do picia. Nie jako główne zaopatrzenie.
Podziel zakupy na dwie części. Trwałe kupujesz raz, na start. Świeże, czyli masło, wędlinę, warzywa i pieczywo, dokupujesz po drodze w portach, bo lodówka i tak dużo nie utrzyma.
Co się sprawdza: tabela
| Kategoria | Co spakować |
|---|---|
| Trwałe (bazowe) | Makaron, ryż, kasza, konserwy (gulasz, ryba, fasolka), sosy w słoiku, pomidory w kartonie, olej, sól, przyprawy, herbata, kawa, płatki, cukier |
| Świeże (dokupuj po drodze) | Pieczywo, jajka, masło, ser, wędlina, warzywa i owoce, coś na grilla jeśli planujesz |
| Napoje | Woda butelkowana (dużo), napoje izotoniczne, soki, ewentualnie piwo, ale schłodzenie ogranicza mała lodówka |
| Dodatki i drobiazgi | Ręczniki papierowe, płyn do naczyń (najlepiej ekologiczny), gąbka, worki na śmieci, folia, zapałki lub zapalniczka, batony i orzechy pod ręką na wachtę |
Jak gotować na jachcie, żeby starczyło gazu i wody
Zasada numer jeden: jednogarnkowe. Makaron z sosem, gulasz z konserwy podgrzany z warzywami, ryż z czymkolwiek, jajecznica na śniadanie. Wszystko, co robisz w jednym garze albo na jednej patelni, oszczędza gaz, wodę i twoje nerwy przy zmywaniu.
Śniadania rób porządne, bo na wodzie szybko robisz się głodny. Jajecznica, kanapki, płatki, gorąca herbata. To napędza całą załogę na pół dnia.
Oszczędzaj gaz: nie gotuj wody „na zapas", nie trzymaj palnika na full bez potrzeby. Oszczędzaj wodę ze zbiornika: warzywa opłucz raz, a nie pod lecącym kranem, garnki zalej i odstaw zamiast szorować pod strumieniem. Woda w zbiorniku jest ograniczona i uzupełnisz ją dopiero w porcie.
Ważna rzecz, której nowicjusze często nie wiedzą: woda z kranu na jachcie zwykle nie jest pitna. Nadaje się do mycia, gotowania makaronu, herbaty. Do picia bierz butelkowaną. Dlatego wody kupujesz naprawdę dużo, o ilościach za chwilę.
Zmywanie i śmieci: Mazury to woda chroniona
Zmywasz w zlewie, na jachcie. Ale to, co spłukujesz, nie może iść za burtę. Tłuszczu, resztek jedzenia ani chemii nie zostawiaj w jeziorze. Mazury to obszar przyrodniczy pod ochroną i tak się tego po prostu nie robi. Używaj mało płynu, najlepiej ekologicznego, a większy tłuszcz z patelni zetrzyj ręcznikiem papierowym do worka, zanim w ogóle sięgniesz po gąbkę.
Śmieci zbierasz do worka i wyrzucasz w porcie, przy okazji uzupełniania wody. W większych marinach są kosze, woda i punkty odbioru. Gdzie warto zawinąć, masz w zestawieniu najlepszych portów i marin na Mazurach. Fekaliów też nie zrzucasz do jeziora, od tego są stacje zrzutu w portach.
Houseboat kontra żaglówka: mała różnica w prowiancie
Na houseboacie masz zwykle więcej miejsca w kuchni, czasem piekarnik i większą lodówkę. Możesz sobie pozwolić na trochę wygodniejsze gotowanie i większy zapas świeżego. Ale reszta zasad zostaje: woda ze zbiornika ograniczona, do picia butelkowana, śmieci i tłuszcz do worka, nie do jeziora. Jak dopiero rozważasz houseboata, zajrzyj do kompletnego przewodnika po houseboatach.
Najczęstsze pytania
Czy na czarterowym jachcie jest lodówka? Tak, zwykle jest, ale mała i zasilana z akumulatora. Utrzyma świeże na bieżąco, nie na cały tydzień. Nie licz na zamrażanie i nie pakuj mrożonek.
Ile wody zabrać? Do picia bierz wyłącznie butelkowaną i licz z zapasem, bo woda z kranu na jachcie nie jest pitna, a na wodzie i słońcu pije się dużo. Rozsądnie planuj po kilka litrów na osobę na dzień, plus napoje. Butelkowaną i tak uzupełnisz w portach po drodze.
Gdzie zrobić zakupy? Duże, bazowe zakupy zrób w Giżycku przed wypłynięciem. Po drodze sklepy w portach traktuj jako dokupienie świeżego pieczywa, warzyw i picia. Bywa drożej i nie wszędzie podejdziesz burtą.
Czy można grillować na jachcie? Na samym jachcie ostrożnie i tylko jeśli armator na to pozwala i jest do tego przystosowane miejsce. Najbezpieczniej grilluje się na lądzie, w porcie albo na wyznaczonym miejscu biwakowym. Otwartego ognia nad pokładem i nad wodą chronioną nie kombinuj na własną rękę, zapytaj w bazie przy odbiorze jachtu.
Krótko: kupuj trwałe w Giżycku, gotuj w jednym garze, oszczędzaj gaz i wodę, pij butelkowaną, a śmieci i tłuszcz wynoś do portu. Tyle wystarczy, żeby tydzień na wodzie był o jedzeniu, a nie o zmartwieniach.
Zdjęcie na okładce: Ludwig Schneider — CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons



