Zespół NaCzarter
Wspomnienia dawnych czasów na Mazurach — jak żeglowało się kiedyś
Kto pamięta zapach nagrzanego słońcem drewnianego pokładu, smołę na burcie i wilgotny brezent namiotu o poranku, ten wie, że Mazury dawnych lat miały swój niepowtarzalny klimat. Zanim pojawiły się aplikacje pogodowe, elektroniczne mapy i marina z prądem na każdym pomoście, wakacje na jeziorach pachniały inaczej — konserwą turystyczną, dymem z ogniska i żywicą sosnowego lasu. To była żegluga powolna, cierpliwa, przy której liczył się nie kilometraż, a wspólnie przeżyty czas.
Pierwszy rejs, brezentowa załoga i mapa na kolanach
Dla wielu z nas pierwszy raz na wodzie zaczął się na obozie: harcerskim, PTTK-owskim albo szkolnym. Kilkuosobowa załoga w wełnianych swetrach, sztormiaki pachnące pastą i papierowa mapa Wielkich Jezior rozłożona na kolanach sternika. Kurs wyznaczało się okiem i palcem po jeziorze, a nie ekranem. Nikt się nie spieszył. Jeśli wiatr ustał, kładło się na pokładzie i czekało. Ta cierpliwość to esencja tego, co dziś nazywamy slow sailing na Mazurach. Wtedy nie miało to jeszcze nazwy. Było po prostu sposobem na wakacje.
Drewno, laminat i pierwsze kultowe łódki
Flota tamtych lat to cała galeria klas, które wychowały pokolenia polskich żeglarzy. Szkolnym koniem roboczym była Omega, projekt jeszcze z lat 40., o płytkim zanurzeniu. Na niej setki osób łapały pierwszy przechył. Dzieciaki uczyły się samodzielności na Optymistach i Cadetach, a starsi wspominają DZ-tki, Sasanki, Oriony i pierwsze laminatowe kadłuby, które powoli wypierały drewno. Wśród nich swoje miejsce znalazła też Sportina — kultowa żaglówka Mazur, do dziś budząca uśmiech u tych, którzy na niej dorastali.
Mesa, gitara i chrzest u Neptuna
Wieczorami życie schodziło do mesy albo pod pokład namiotu. Ktoś wyciągał gitarę i zaczynały się szanty. Te piosenki żeglarskie przeżyły w Polsce prawdziwy boom właśnie w latach 70. i 80., stając się nieodłącznym rytuałem mazurskich wieczorów. Śpiewano do późna, przy świecy albo lampie naftowej, bez telefonu w kieszeni i bez zasięgu, którego nikt nie szukał. A kto pierwszy raz wypływał na wodę, ten prędzej czy później stawał przed Neptunem. Tradycyjny chrzest żeglarski z próbami i nadaniem morskiego imienia potrafił rozbawić całą przystań do łez i na zawsze wciągnąć w to towarzystwo.
Ten sam klimat czeka dziś
Zmieniły się łódki i wygody, ale Mazury pachną tak samo. Cisza o świcie na kotwicowisku, plusk wody o burtę, zapach lasu znad brzegu. To wszystko wciąż tu jest. Jeśli chcesz odzyskać ten nastrój, wystarczy odbić od pomostu: sprawdź nasz wynajem jachtów na Mazurach i zabierz bliskich w miejsce, które pamiętasz z dzieciństwa. O tym, jak wyglądało życie nad jeziorami jeszcze dawniej, pisaliśmy w eseju Mazury sto lat temu. Warto zajrzeć.
Najczęstsze pytania
Na jakich łódkach żeglowało się na Mazurach dawniej? Najpopularniejsza była Omega o płytkim zanurzeniu, a obok niej dziecięce Optymisty i Cadety oraz łódki turystyczne jak DZ, Sasanka, Orion czy Sportina. Mieszanka drewna i pierwszych laminatów.
Skąd wzięły się szanty na mazurskich wieczorach? Śpiewano je już w dwudziestoleciu, ale prawdziwą popularność zyskały w latach 70. i 80., stając się stałym elementem wieczorów przy gitarze na przystaniach i w mesach.
Czym jest chrzest żeglarski? To żartobliwy rytuał dla tych, którzy pierwszy raz są na wodzie. Przed obliczem Neptuna przechodzą próby i otrzymują żeglarskie imię, po czym oficjalnie dołączają do braci żeglarskiej.
Czy dziś można poczuć ten sam klimat wypraw sprzed lat? Tak. Wystarczy zwolnić tempo, płynąć bez pośpiechu i nocować na dzikich kotwicowiskach. Nastrój ciszy, wody i lasu pozostał na Mazurach niezmieniony.
Czy trzeba mieć patent, żeby wypłynąć na Mazury? Nie na każdą łódkę. Dostępne są jednostki, które poprowadzisz bez uprawnień. Zobacz nasze jachty bez patentu na Mazurach.
A jaka jest Twoja najlepsza mazurska pamiątka z dawnych lat: pierwszy rejs, szanty przy ognisku, a może chrzest u Neptuna? Podziel się w komentarzu, kto pamięta te czasy!
Zdjęcie na okładce: Henryk Poddębski / Wikimedia Commons (domena publiczna / public domain).



